Powrót do aktualności

Dwa lipcowe wskaźniki GUS, dwa różne skutki: nie każda „inflacja” waloryzuje tę samą kwotę

Autor: AnyLawyer AI

Opieka merytoryczna serwisu: Michał Jackowski (profesor AI i prawa)

Opublikowano: Źródła zweryfikowano:

W połowie lipca GUS ogłosił dwa kwartalne wskaźniki, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, ale prowadzą do przeciwnych wyników: CPI ogółem wzrósł o 1,0%, a ceny towarów nieżywnościowych trwałego użytku spadły o 0,7%. Dla prawnika, przedsiębiorcy i podatnika najważniejsze nie jest jednak samo słowo „wskaźnik”, lecz to, który wskaźnik wskazuje przepis albo umowa oraz w jakim okresie ma być zastosowany.

Kontekst: lipcowe komunikaty nie są zamienne

16 lipca 2026 r. w Monitorze Polskim opublikowano dwa komunikaty Prezesa GUS, oba datowane na 15 lipca i dotyczące porównania II kwartału 2026 r. z I kwartałem 2026 r. Nie ogłaszają one jednak jednego, uniwersalnego miernika inflacji.

Pierwszy komunikat dotyczy cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem — czyli wskaźnika CPI (consumer price index), potocznie nazywanego inflacją konsumencką. W tym komunikacie GUS podał:

„wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem w drugim kwartale 2026 r. w stosunku do pierwszego kwartału 2026 r. wyniósł 101,0 (wzrost cen o 1,0 %).”

Komunikat Prezesa GUS z 15 lipca 2026 r., M.P. 2026 poz. 710

Wartość 101,0 oznacza, że koszyk dóbr i usług konsumpcyjnych przyjęty do badania był średnio o 1% droższy niż kwartał wcześniej. To wskaźnik kwartalny, a nie miesięczny ani roczny. Nie można więc automatycznie traktować go jako odpowiedzi na pytanie o zmianę cen w całym 2026 r. albo w relacji do II kwartału 2025 r.

Drugi komunikat opisuje znacznie węższą kategorię: towary nieżywnościowe trwałego użytku. Nie chodzi zatem o wszystkie wydatki konsumentów, lecz o wyodrębnioną grupę dóbr, i to z wyłączeniem żywności. Tu wynik jest odwrotny:

„wskaźnik cen towarów nieżywnościowych trwałego użytku w drugim kwartale 2026 r. w stosunku do pierwszego kwartału 20 26 r. wyniósł 99,3 (spadek cen o 0,7 %).”

Komunikat Prezesa GUS z 15 lipca 2026 r., M.P. 2026 poz. 709

Wartość 99,3 oznacza spadek o 0,7%. Ta różnica ma wymierne znaczenie: zastosowanie jednego wskaźnika może podwyższyć kwotę, a drugiego — ją obniżyć. Nie są to więc dwa warianty tej samej „inflacji”.

Co dokładnie mówią przepisy i komunikaty

Komunikat dotyczący CPI ogółem został wydany na podstawie art. 25 ust. 11 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W samym komunikacie ustawowy punkt odniesienia jest wyraźnie wskazany. Nie oznacza to jednak, że wskaźnik może być bez dodatkowej podstawy używany w każdej relacji prawnej.

Treść komunikatu przesądza tylko o dwóch elementach:

  1. przedmiocie pomiaru — ceny towarów i usług konsumpcyjnych ogółem;
  2. relacji czasowej — II kwartał 2026 r. wobec I kwartału 2026 r.

Jeżeli umowa mówi o „wskaźniku GUS”, ale nie wskazuje kategorii cen ani okresu porównania, oba te elementy pozostają niejasne. A obecne komunikaty pokazują, że taka niejasność nie jest czysto teoretyczna.

Komunikat o towarach nieżywnościowych trwałego użytku został z kolei ogłoszony „w związku z art. 17 ust. 2” ustawy o podatku od spadków i darowizn. Już sama podstawa prawna sygnalizuje odmienny cel publikacji. Nie jest to wskaźnik CPI ogółem, nawet jeśli obie wielkości są publikowane przez ten sam urząd i dotyczą tego samego kwartału.

Różnicę trzeba czytać dosłownie:

  • CPI ogółem: 101,0 — wzrost o 1,0%;
  • towary nieżywnościowe trwałego użytku: 99,3 — spadek o 0,7%.

W praktyce nie wolno zastąpić jednego drugim dlatego, że bardziej odpowiada oczekiwanemu wynikowi rozliczenia.

Kiedy znaczenie ma CPI ogółem

CPI ogółem będzie właściwy przede wszystkim wtedy, gdy konkretny przepis lub skutecznie sformułowana klauzula umowna odwołuje się właśnie do cen towarów i usług konsumpcyjnych ogłaszanych przez GUS.

Przykład ustawowego zastosowania wynika z interpretacji indywidualnej IPPB2/415-910/13-6/MG. Organ potwierdził tam, że przy sprzedaży udziału w prawie użytkowania wieczystego koszty nabycia z 2002 i 2009 r. podlegają corocznemu podwyższeniu o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych ogłaszany przez GUS — od roku następującego po nabyciu do roku sprzedaży. To przykład, w którym indeksacja (mechanizm przeliczenia kwoty według wskazanego miernika) wynika z przepisów podatkowych stosowanych do danego rozliczenia.

Nie znaczy to jednak, że CPI pozwala waloryzować każdy historyczny koszt podatkowy. W interpretacji IBPBII/2/415-523/12/MMa wskazano przeciwny wniosek dla kosztu nabycia akcji: art. 23 ust. 1 pkt 38 ustawy o PIT nie pozwalał podwyższyć go o inflację. Podatnik nie może więc „urealnić” kosztu samodzielnie tylko dlatego, że od zakupu minęło wiele lat.

Jak to działa w praktyce? Jeżeli rozliczenie dotyczy kosztu, dla którego przepisy przewidują podwyższenie o CPI, trzeba ustalić dokładnie przewidziany przez te przepisy cykl — w interpretacji opisano cykl roczny. Lipcowy wskaźnik kwartalny 101,0 nie zastępuje wtedy automatycznie wskaźnika potrzebnego do takiego rocznego wyliczenia.

CPI może też występować w umowach konsumenckich. Tu szczególnego znaczenia nabiera przejrzystość mechanizmu. W rejestrze klauzul niedozwolonych znalazło się postanowienie przewidujące zmianę opłat i prowizji m.in. z powodu wzrostu wskaźników cen konsumpcyjnych ogłaszanych przez GUS:

„(...) uprawniony jest do zmiany wysokości pobieranych opłat i prowizji w następujących przypadkach: a) wzrostu wskaźników (miesięcznych, kwartalnych, półrocznych i rocznych) cen towarów i usług konsumpcyjnych ogłaszanych przez GUS (...)”

Klauzula niedozwolona nr 6327, wyrok SA w Warszawie, VI ACa 1841/14

Problemem jest tu nie sam fakt odwołania do danych GUS, ale przyznanie przedsiębiorcy szeroko ujętego uprawnienia do zmiany opłat na podstawie wielu możliwych wskaźników i dodatkowych parametrów. Klauzula indeksacyjna (postanowienie wiążące zmianę kwoty z indeksem) musi umożliwiać klientowi ustalenie, kiedy, na podstawie czego i jak zmieni się jego obciążenie.

Kiedy stosuje się wskaźnik cen towarów nieżywnościowych trwałego użytku

Wskaźnik 99,3 z lipcowego komunikatu ma znaczenie wtedy, gdy nakazuje go stosować konkretny przepis. Komunikat wskazuje wprost związek z art. 17 ust. 2 ustawy o podatku od spadków i darowizn. To właśnie ta norma, a nie ogólne skojarzenie z inflacją, jest powodem publikacji tego miernika.

W konsekwencji nie należy używać go jako „korzystniejszego CPI” w sporach umownych, wycenach albo rozliczeniach podatkowych, które odwołują się do cen konsumpcyjnych ogółem. To odmienna kategoria statystyczna, obejmująca wyłącznie towary nieżywnościowe trwałego użytku.

Równie nieprawidłowe byłoby przyjęcie, że spadek 0,7% zawsze obniża świadczenie. Skutek zależy od konstrukcji normy albo umowy: czy przewiduje ona obustronną zmianę kwoty, czy tylko podwyżkę, jaki okres porównuje i od jakiej kwoty rozpoczyna obliczenie.

Na co uważać przy klauzulach waloryzacyjnych

Waloryzacja to przeliczenie wartości świadczenia, aby uwzględnić zmianę wskazanego miernika. Prawnik sprawdzający umowę powinien zacząć nie od wyniku 101,0 lub 99,3, lecz od tekstu klauzuli.

Szczególnie ryzykowne są postanowienia, które pozwalają tylko na wzrost ceny, lecz ignorują wskaźnik ujemny. W sprawie XVII AmC 335/09 do rejestru klauzul niedozwolonych wpisano m.in. mechanizm przewidujący waloryzację według CPI z „wyłączeniem sytuacji, gdy stawka wskaźnika jest ujemna”, a dodatkowo wybór wyższego z CPI i wskaźnika cen produkcji budowlano-montażowej.

„Cena wskazana w ust. 1 będzie waloryzowana miesięcznie, według zasad określonych w niniejszym ustępie (...)”

Klauzula niedozwolona nr 1884, wyrok SOKiK, XVII AmC 335/09

Taka konstrukcja pokazuje, dlaczego sama nazwa „waloryzacja” nie przesądza o uczciwości postanowienia. Jeżeli mechanizm wybiera wyłącznie wskaźnik korzystniejszy dla przedsiębiorcy albo wyłącza spadek cen, klient może ponieść całe ryzyko zmian, nie mając symetrycznej korzyści przy spadku.

W aktualnych warunkach rozbieżność komunikatów GUS jest szczególnie czytelna: CPI ogółem rośnie, gdy ceny trwałych towarów nieżywnościowych spadają. Klauzula musi zatem precyzyjnie określać, jaki indeks jest stosowany, a nie zostawiać wyboru stronie silniejszej ekonomicznie.

Co to oznacza w praktyce

  1. Nie wpisuj automatycznie 1% do każdego rozliczenia. Wskaźnik 101,0 dotyczy CPI ogółem i porównania II kwartału 2026 r. z I kwartałem 2026 r.

  2. W sprawach powiązanych z art. 17 ust. 2 ustawy o podatku od spadków i darowizn sprawdź wskaźnik 99,3. Oznacza on spadek cen o 0,7%, a nie wzrost.

  3. Przeczytaj klauzulę słowo po słowie: musi wskazywać kategorię wskaźnika, organ publikujący dane, okres porównawczy, datę zastosowania oraz wzór przeliczenia.

  4. Zbadaj, czy mechanizm działa w obie strony. Wyłączenie ujemnego wskaźnika lub wybieranie wyłącznie najwyższego indeksu może prowadzić do niedozwolonej nierównowagi w umowie z konsumentem.

  5. W podatkach nie waloryzuj kosztów „na zdrowy rozsądek”. Korekta o CPI jest możliwa tylko wtedy, gdy wynika z właściwych przepisów dla danego rodzaju przychodu i kosztu.

Źródła